Logowanie:
Logowanie:

Dwanaście Kroków AA: Krok 8

,,ZROBILIŚMY LISTĘ OSÓB, KTÓRE SKRZYWDZILIŚMY I STALIŚMY SIĘ GOTOWI ZADOŚĆUCZYNIĆ IM WSZYSTKIM”

 

Kroki, które przed nami, to praca nad uzdrowieniem relacji z innymi ludźmi. Tylko te dwa kroki z całego programu zdrowienia każą się przyjrzeć, obadać i naprawić, na ile to możliwe, stosunki z ludźmi, najczęściej z najbliższymi, którzy ucierpieli z powodu naszego postępowania. I to nie tylko wtedy, gdy byliśmy pod wpływem alkoholu, czy innych substancji zmieniających świadomość. Zacząć należy od zrobienia listy osób przez nas skrzywdzonych. Wielu z podejmujących leczenie natychmiast przywołuje przypadki, gdy to oni zostali skrzywdzeni, co przychodzi im zdecydowanie łatwiej i zabierają się do tego jakby bardziej ochoczo! Nie mamy zajmować się naszymi krzywdzicielami, a naszymi ofiarami! To trudniejsze, wymagające więcej odwagi i pokory. Niektórzy umieszczają na tej liście dosłownie wszystkich ludzi, którzy w jakikolwiek sposób ucierpieli, włączając w to np. poszkodowanych barmanów, czy kelnerów, obrażonych taksówkarzy, sąsiadów czy kolegów z pracy. Lista taka może być naprawdę długa...

 

Moim zdaniem wystarczy się ograniczyć do osób, które poniosły poważne szkody (psychiczne, fizyczne, zdrowotne, finansowe, emocjonalne), a te najczęściej są bliskimi osoby uzależnionej. Niestety specyfika uzależnienia jest taka, że chory zadaje ból i cierpienie tym, których powinien jakby z natury w sposób szczególny kochać, chronić i otaczać opieką, zapewniać bezpieczeństwo i być podporą. Rani matkę, ojca, żonę, dzieci, rodzeństwo, no i oczywiście siebie samego... Uważam, że każdy musi sam zadecydować, na jakim miejscu tej listy umieści siebie.

 

Warto zatrzymać się przez chwilę przy słowie krzywda. Czym ona jest? Kiedy możemy powiedzieć: skrzywdziłem ją, jego? Otóż mam takie przekonanie, że to słowo oznacza głęboką ranę, traumę psychiczną, fizyczną bądź emocjonalną. Najbardziej narażeni na tego rodzaju zranienia są osoby, dla których uzależniony jest osobą szczególną, bliską, kochaną, nierzadko jest opiekunem i autorytetem, co ma miejsce  w przypadku dzieci. Dzieciństwo i dojrzewanie w rodzinie, gdzie jest choroba uzależnienia, gdzie dzieci i młodzież narażone są na oddziaływanie osoby pijącej w sposób niekontrolowany, skutkuje bardzo często, choć nie zawsze, głębokimi, często trwałymi deficytami emocjonalnymi i zaburzeniami funkcjonowania w  relacjach interpersonalnych, w życiu rodzinnym i zawodowym. Napisałem powyżej, że nie zawsze tak się dzieje, bo – na szczęście – są ludzie, którzy są jakby silniejsi, bardziej odporni na wpływy zewnętrzne, można by powiedzieć, używając języka potocznego, a precyzyjniej oddającego sens: że po niektórych to spływa... Chyba dlatego nie wszystkie osoby współuzależnione (w przeciwieństwie do uzależnionych) potrzebują wieloletnich terapii i innych form pomocy psychologicznej.

 

Dalszym etapem kroku ósmego jest wypracowanie w sobie wewnętrznej gotowości do zadośćuczynienia osobom skrzywdzonym. Zadośćuczynienie jest co prawda tematem kroku następnego, ale skoro mamy ,,stać się gotowi do zadośćuczynienia", to już teraz trzeba zastanowić się, czym owo zadośćuczynienie jest. Na pewno nie jest powiedzeniem: przepraszam. Same słowo przepraszam (przyznaję, że piękne i że zdecydowanie za rzadko używane w codziennym życiu..) może wystarczyć, gdy kogoś potrącimy w tramwaju, gdy kogoś nadepniemy w autobusie, gdy wylejemy kawę czy herbatę...Na pewno nie wystarczy, gdy chodzi o pełne bólu traumatyczne dzieciństwo, o wieloletnie cierpienie matki, czy żony, nieprzespane noce i wylane łzy...! 

 

Zastanówmy się więc, czy właściwie rozumiemy słowo ZADOŚĆUCZYNIĆ? Czy dostrzegamy w tym słowie cząstkę UCZYNIĆ? Czy jesteśmy gotowi uczynić coś dobrego, by wynagrodzić, naprawić zło, które zostało uczynione, zadane, w przeszłości?... Zawsze, gdy wracam pamięcią do listy osób skrzywdzonych, przypominam sobie słowa śp. Józefa – Jana wygłoszone na jednym z moich pierwszych mitingów AA: ,,żyjmy teraz tak, by nie musieć już nigdy nikogo dopisywać do tej listy" !!!

 

                                                                                                                                                                                          

    Piotr Domański

                (terapeuta uzależnień,

członek Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Czerwonaku)

Archiwum
« poprzedni | następny »
« wróć

Aby móc korzystać z wszystkich funkcji naszego serwisu zaloguj się lub zarejestruj. Rejestracja jest całkowicie darmowa.